Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
194 posty 228 komentarzy

nieufnie i spode łba ...

Anna Raciniewska - Anna Niczyperowicz Raciniewska

Zawód wyuczony: lekarz. Wykonywany: skryba

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Lat 6 trwają studia medyczne. Gdzieś pośród ważnych przedmiotów przyszli lekarze uczą się wypisywania recept i innej biurokracji. Ale w najśmielszych przewidywaniach nie przychodzi im do głowy, że tym właśnie będą się zajmować przede wszystkim

 

Tymczasem lekarze połapali się, że zamiast leczyć, wypełniają papierki. Niezależnie czy przyjmują w poradniach, czy leczą w szpitalach – ilość czasu spędzanego na wypełnianiu dokumentacji żądanej przez NFZ i inne organy równie niepotrzebne, rozrasta się w geometrycznym postępie. Jednocześnie w identycznym stopniu rośnie ilość zatrudnianych przez wspomniane urzędy pracowników. Coś jeszcze rośnie? Kolejki do lekarza i czas oczekiwania na wizytę. Cala reszta maleje: od realnej możliwości wyleczenia się - do satysfakcji: i pacjenta, i lekarza.

 

 

Najnowsza reforma w służbie zdrowia (na dźwięk słowa „reforma” ostatnio przechodzą mnie dreszcze…) „usprawnia” problematyczny temat zakupu medykamentów.

„Żeby żyło się lepiej wszystkim” : lekarzom, pacjentom i farmaceutom.

Te hasło przewodnie pozwoli zrealizować między innymi nowy wzór recepty i nowa lista leków refundowanych. Lekarze „zachwyceni” swoimi nowymi możliwościami, próbują przypomnieć kto jest ubezpieczycielem a kto medykiem, receptę niezgodnie z nowymi przepisami stemplując „Refundacja do decyzji NFZ”. NFZ i inne urzędy na razie świętują, nie do końca więc wiemy co o tym sądzą. Można jednak przypuszczać, że nie bez przyczyny usiłują w swoje obowiązki wmanewrować kogoś innego. Następna uszczęśliwiona grupa społeczna: aptekarze reagują różnie. Niektórzy zamykają apteki, inni nie mają pojęcia ci i za ile sprzedać, kolejni nie wiedzą co robić z nieprawidłowo wypełnionymi receptami, a są tacy, którzy tkwią po uszy w nowej liście leków refundowanych, wklepując ją mozolnie w systemy.

Pacjenci, od lat przyzwyczajani, co bardziej przezorni zrobili zakupy pod koniec ubiegłego roku. Szczęściarze akurat nie chorują. Ci, bezczelni, którzy zachorowali w tym okresie przejściowym, sami są sobie winni. Nikt im nie zagwarantuje realizacji recepty ze zniżką: ani lekarska pieczątka, ani aptekarz, który boi się czy NFZ nie każe mu się potem dokładać.

Pacjent, jak gorący kamień, odrzucany z rąk do rąk, nie ma innego wyjścia - jak cudownie ozdrowieć sam. Bo przecież nasz chory system sam nie ozdrowieje…

 

KOMENTARZE

  • @utork@ :)
    Witaj!
    TEMAT JAK...
    "Gorący Kartofel".
    Potrzebne rzetelne KONSULTACJE...
    Potrzebny "Wirtualny Parlament!" - Nowego Ekranu :)))

    Pozdrawiam -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @Anna Raciniewska
    Mam zaprzyjaźnionego laryngologa. Dobrego. Ordynatora zresztą. On już parę lat temu skomputeryzował swój gabinet. Przeciętna wizyta - 20 minut, w tym biurokracja plus drukowane (!!!) recepty 4 do 5 minut.

    Lekarz w Przychodni ma recepcję, gdzie mogą za niego odwalać papierki, łącznie ze sprawdzaniem czy pacjent jest ubezpieczony.

    W klinikach i szpitalach tak samo.

    Czyli chodzi o prywatne gabinety, jak rozumiem?
    Maksymalizacja zysków, 6 pacjentów na godzinę po 100 zł od głowy.
    Czy tak?

    A jak tam kasy fiskalne w prywatnych gabinetach?

    Paranoja i hipokryzja
  • @jazgdyni
    niestety, nie wiessz o czym mówisz. Poziom biurokratyzacji, durnych, nic do diagnostyki i leczenia nie wnoszących czynności, STATYSTYKA - to obecna nieprawdopodobna zmora. Nie wszyscy działają na własną rękę. Jeszcze działa publiczna służba zdrowia (ta "niepubliczna" to to samo :O). I to co się obecnie dzieje w papierologii jaest po prostu zmorą. Nie wiesz jak strasznie jesteśmy niedofinansowani, wręcz okradani przez NFZ. Były o tym programy, również w TVN - dobre. Ale ludek woli na nas pluć i widzieć tylko prywatne gabinety pełne lekarzy-krwiopijców.
    Ręce i nogi opadają.
  • A nie mozna opracowac programu komputerowego, ktory mozna zainstalowac
    na komputerach w przychodniach?
    Mozna byloby dokonywac zmian okresowych co do lekow i jak maja byc refundowane w czym problem?
    Lekarz w krajach cywilizowanych nie zajmuje sie sprawdzaniem czy pacjent ma ubezpieczenie od tego ma osobe wyszkolona w tym zakresie.Lekarz leczy ..
  • @anarche
    To kolega nie wie co się dzieje w aptekach.
    Z jednej strony NFZ a z drugiej strony niektórzy (podkreślam - niektórzy) lekarze, wypełniający niechlujnie/błędnie recepty.

    Jedna recepta zła i trzask!, nie ma całej refundacji apteki za dwa tygodnie pracy.
  • @Eclipse
    Te komputery już są obligatoryjnie niemalże we wszystkich aptekach.
    A u lekarzy w 2014 roku. Sic!
  • @jazgdyni
    No i?
    O co @jazgdyni chodzi? Żeby lekarze płacili kary i zwroty idące w dziesiątki i setki tysięcy złotych.
    No w zasadzie o co chodzi? To ich pieniądze, a nie @jazgdyni. No nie?
  • @AlexSailor
    Nie chcę, żeby lekarze płacili kary.
    Ale oni są silni i mają publicity.
    Ja walczę o to, żeby choć jeden powiedział, żeby lekarze i aptekarze nie płacili tych samych kar.

    Słyszał ktoś gdzieś o tym !?
  • @jazgdyni
    widzę, że NFZ odniósł sukces w 100%
    ponapuszczał na siebie pacjentów, lekarzy, aptekarzy
    sam zaś stoi z boku, niewiniątko

    temat poruszony w poście nie dotyczy "niektórych" lekarzy cwaniaków i złodziei (tacy są też), "niektórych" cwaniaków aptekarzy i niektórych pacjentów, dla których spędzanie czasu w poradniach i zajadanie się lekami to sposób życia

    systemy systemami
    widzimy jak to fryga na przykładzie zusu

    i nie recepcjonistki i nie intendentki w przychodniach i szpitalach zajmują sie papierologią, to o czym Pan/i pisze - to jedna z możliwości rozwiązania problemu, nijak mająca się jednak do rzeczywistości aktualnej
  • @Anna Raciniewska
    Tak tak... a świstak siedzi i zawije je w te sreberka.

    Dała sie Pani wpuścić w ewidentny temat zastępczy naszych mediów.
    Skłucenie lekarzy jest co roku z "okazji" listy nowych leków refundowanych i w efekcie usunięcia z tej listy starych za które ani rząd ani lekarze nie otrzymają odpowiedniej rekompensaty do kieszenii z lobby farmaceutycznego. Lekarze strasznie się oburzają, że będą mogli ponieść konsekwencje za nieprawidłowe wypisywanie recept (np. jak wypłynęły brudy na wierzch 2 lata temu o lekarzach którzy wypisywali leki na fikcyjne osoby). Dodatkowo lekarze - Ci biedni uciśnieni są strasznymi biurokratami itd. Gówno Prawda. Została Pani wmieszana w medialną papkę i widać, że nieźle się Pani w tej papce czuje...
    Pomijam tutaj Ogromną liczbę lekarzy (zarówno tych państwowych jak i prywatnych), którzy otrzymują "wynagrodzenie" od firm za ogromne forsowanie "szczególnych" leków danych firm. Gratuluję Pani zorientowania leminga i również pragnę pogratulować Pani świetnego rozeznania w papce miedialnej i braku wypośrodkowania!
  • @Anna Raciniewska
    Pewnie, że tak.

    Wszystko opisuje przysłowiem o mętnej wodzie...

    Boże, jak we wszystkich dziedzinach idzie kulawo komputeryzacja.
    A w ochronie zdrowia jakie pomyje wylewano na pana, bodajże Sośnierza, jak w Katowickiej Kasie Chorych wprowadzał czipowanie pacjentów i skomputeryzowane RUMy (rejestry usług medycznych - chistoria chorób i leczeń).

    Przecież gdyby to było, jak powinno, od paru lat w Polsce to nie byłoby tematu.
  • @Cisza i Ogień
    siedzę w tej "papce" od lat, obserwując sobie jak wygląda praca lekarzy, których mam w rodzinie
    być może obracamy sie w innych lekarskich środowiskach - bardzo Panu/i wspólczuję znajomości tych farmaceutycznych łapówkarzy i złodziei
    ja pisze o lekarzach z powołania (o nich mniej głośno, nie wiem kto z nas opiera swoje zdanie ma mediach dla lemingów ?), i prawda, może dla Pana/i niewygodna jest taka, że oni chcą leczyć i pomagać, a nie odrabiać lekkcje biurokracji za nasz kulawy system
  • @jazgdyni
    komputeryzja idzie kulawo - to temat na osobne dywagacje, przykładów są setki

    jak mamy gadac rzeczowo proszę wskazać jakąś prawdziwą próbę reformy służby zdrowia a nie książeczki rumowskie ...
  • @Anna Raciniewska
    Ja nie miałem na myśli tych głupich książeczek.
    Miałem natomiast na myśli prawdziwy skomputeryzowany system historii chorób i leczenia ubezpieczonych.
    Banki jakoś sobie załatwiły wszystkich klientów w komputerach i nawet osobną listę zadłużonych, nie płacących.
    Rany, to przecież XXI wiek. W mojej pracy TM_Master pokazuje co mam dzisiaj do roboty, a szefostwu, czy się nie obijam. Do tego tysiąc innych spraw.
    Oczywiście, gdy będzie się brało firmę pana Krauzego, to jak z ZUSem, nic dobrego nie powstanie.

    A ja ciągle pamiętam mego ojca, lekarza wybitnego, który w gabinecie zawsze pod ręką miał wykaz leków, by wpisać odpowiednią refyndację. Bo to już kiedyś było - w 50tych, 60, 70 i 80tych
  • @jazgdyni
    i właśnie dotykamy sedna sprawy
    kolejny przetarg kolejna wpadka firmy krauzego
    nie umiem sobie przywolac w pamieci zadnego systemu informatycznego zamawianego przez administracje, ktory by dzialal

    problem recept, to wierzchołek góry lodowej
    nie rzecz we wpisaniu cyferki
    rzecz w mnozeniu kolejnych problemów
    sama z ostatniego roku pamietam kolejne problemy:
    a to kod miejscowosci stał sie kluczowym elementem recepty i bez tego ani rusz
    a to krzyzyk nie postawiony z dole w dacie wykupienia
    a to niezapisana w spisie wlasnym recepta Pro Familie
    milion dupereli

    intelektualnie lekarz nawet nie koniecznie wybitny sobie z tym poradzi
    i nie tlyko z tym
    komu jednak zalezy zeby ciagle cos mieszac, ciagle zmieniac, i ciagle sklocac ze soba...
  • @Anna Raciniewska
    I proszę sobie wyobrazić, że gdy żona w aptece przeoczyła taką duperelę, to NFZ wstrzymywał jej całą refundację za dwa tygodnie.
    NFZ to wymysł szatana biurokracji.
  • @jazgdyni
    rozumiem doskonale aptekarzy, którzy maja opory z przyjmowaniem recept, do tego stopnia ze zamykaja apteki
    stad moja "spiskowa" teoria, że działalnośc NFZ to nic innego jak napuszczanie pacjentów, lekarzy i farmaceutów na siebie wzajemnie, to im sie udalo... czego dowodem jest totalny popłoch i poszukiwanie winnych
  • @jazgdyni
    @Anna Raciniewska
    I proszę sobie wyobrazić, że gdy żona w aptece przeoczyła taką duperelę, to NFZ wstrzymywał jej całą refundację za dwa tygodnie.
    NFZ to wymysł szatana biurokracji.

    No więc chyba rozumie Pan gdzie leży pies pogrzebany.
    Więc po co takie wjazdy na lekarzy.
    Jeśli chodzi o komputeryzację, to gość który skomputeryzował Śląska Kasę Chorych w-try-miga został wykopany - bo zrobiło się przejrzyście i ktoś nie mógł juz kręcić lodów. A lekarze nie mają tu nic do gadania.
  • Lat 6 trwają studia medyczne.
    > Lat 6 trwają studia medyczne.

    Tylko tak sie wydaje. Staz po studiach + staz na LEP + staz do specjalizacji (w wielu dyscyplinach nie ma juz jedynki, trzeba od razu robic dwojke). Suma sumarum lekarzem SPECJALISTA zostaje sie po przynajmniej kilkunastu latach. A taki lekarz dopiero przez nasze panstwo jest traktowany jako samodzielny...

    I po kilkunastu latach nauki, naktora poszlo mase pieniedzy i pracy, taki specjalista ma tracic czas na przegladanie biuletynow ministerstwa i zastanawianie sie jak to "zaksiegowac"?

    Jak w zwiazku sowieckim, wykladowcy uniwersytetcy do mycia podlog.
  • @ARD
    Chcesz zostać etatowym lekarzem w USA?
    Albo nie daj Boże otworzyć prywatną praktykę?

    Życia nie starcza.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej